Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Anegdoty

  • Eryk Lipiński

    Podczas przyjęcia delegacji polskiej w Pekinie, obok Eryka Lipińskiego siedział Adam Ważyk (niegrzeszący urodą), który rozmawiał żywo z młodą Chinką, odwrócony do kolegi plecami. Po jakimś czasie zorientował się, że to nietakt wobec Lipińskiego i przeprosił go, że tak długo go lekceważył. Na to grafik odparł z uśmiechem:
    - Mnie pan nie ma za co przepraszać, przeproś pan lepiej tę Chinkę, że siedzi pan do niej przodem...

  • Eryk Lipiński

    Na konferencji w Ministerstwie Kultury i Sztuki dyskutowano na temat działania propagandowego, które licznie produkowało w tym czasie plakaty. Stwierdzono, że trudno jest ustalić, który plakat spełnił swoje propagandowe zadanie, a który nie. Pierwszy zabrał głos Eryk Lipiński. Powiedział:
    - Możemy stwierdzić z całą stanowczością, że plakaty wyborcze spełniły swoje zadanie. Wybory przecież wygraliśmy!
    Nastała chwila kłopotliwej ciszy. Pierwszy przerwał ją minister Lucjan Motyka, który nie wytrzymał i parsknął śmiechem. Potem ryknęli wszyscy. A Lipiński, udając zgorszonego, patrzył na zebranych z dezaprobatą.

  • Wojciech Jastrzębowski

    Po śmierci Józefa Piłsudskiego, rektor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, Wojciech Jastrzębowski, zapytał swego ucznia, Lipińskiego, dlaczego nie idzie na pogrzeb marszałka.
    - Bo jestem przeciwny śmierci Piłsudskiego! - odpowiedział grafik.

  • Abraham Lincoln

    Lincoln był wysokiego wzrostu. Już jako prezydent płynął okrętem. Po pierwszej nocy spędzonej w niewygodnej koi narzekał, że jest ona zbyt krótka. Kapitan kazał więc koje przedłużyć, o czym Lincoln nie wiedział. Po następnej nocy kapitan zapytał gościa, jak mu się spało.
    - Doskonale! - odpowiedział Lincoln. - Ale stało się coś strasznego. Od wczoraj skurczyłem się o piętnaście centymetrów.

  • Katarzyna Schratt

    Katarzyna Schratt, mająca lekką rękę do wydawania pieniędzy, pokazuje Franciszkowi swój nowo zakupiony pierścionek. Cesarz odparł:
    - Ładna rzecz, musiał kosztować najmniej ze 100 guldenów!
    Poruszona tak wielką niewiedzą cesarza, Katarzyna odpowiedziała:
    - Kosztował kilkanaście tysięcy guldenów!
    Na co cesarz uspakajającym tonem odrzekł:
    - Też niedrogo!

  • Tomasz Moore
    Sir Tomasz Moore, wchodząc na szafot zwraca się do kata:
    - Czy mógłby mi pan pomóc wejść, zapewniam, że z powrotem nie będę pana fatygował.
  • Ferdynand Cortez

    Ferdynand Cortez po zdobyciu Tenochtitlanu w 1525 roku dokonał surowego wyroku na ostatnim władcy Azteków, Ouathemocu, ponieważ ten nie chciał zdradzić miejsca ukrycia rzekomych skarbów azteckich. Wraz nim skazano kacyka Tacubę i obu bardzo torturowali, przypiekając na wolnym ogniu. Ouathemoc, który do końca zachował godność surowo skarcił wrzeszczącego w męczarniach kacyka:
    - Czego krzyczysz? Czy myślisz, że ja zażywam miłej kąpieli?

  • Elżbieta I

    Błazen królowej angielskiej Elżbiety I, przez dłuższy czas nie śmiał ukazać się przed królewskim obliczem, obawiając się gniewu swej pani, ponieważ ośmielił się ostro wykpić jej postępowanie. Kiedy wreszcie zezwoliła mu zjawić się w komnacie królewskiej, rzekła do niego:
    - Cóż, przychodzisz by mi znów wytykać błędy?
    - Nie, Najjaśniejsza Pani - odparł błazen - nie leży w moich zwyczajach rozpowiadać o rzeczach, o których mówią wszyscy.

  • Ruggiero Leoncavallo

    Ruggiero Leoncavallo, podczas swego pobytu w Manchester, postanowił pójść incognito do teatru, gdzie grano wówczas jedną z jego oper - "Pajace". Siedzący obok niego jegomość oklaskiwał to arcydzieło z wielkim zapałem. Mistrz chcąc się dowiedzieć, czy ten entuzjazm jest szczery, zaczął krytykować operę.
    - Arcydzieło? - odezwał się. - Nie! Nie jestem tego zdania! Jako muzyk znam się na tym. Ta opera niewiele jest warta. Aria drugiego aktu - to kopia Gounoda, a co do finału - to marne naśladownictwo Verdiego.
    Tamten nic nie odpowiedział. Ale jakież było zdziwienie i przerażenie kompozytora, gdy na drugi dzień w jednym z najpoczytniejszych dzienników Manchesteru przeczytał sensacyjny artykuł, którego tytuł wydrukowany był olbrzymimi literami i brzmiał:
    Zdanie Leoncavalla o własnej operze „Pajace”. Muzyk przyznaje, że to plagiat. Spowiedź kompozytora pozbawionego wszelkiej oryginalnej koncepcji.

  • Franciszek Lehar

    Franciszek Lehar opowiedział kiedyś następującą historyjkę:
    - Pewnego razu miałem dyrygować orkiestrą w małym  prowincjonalnym mieście. Przyszedłszy na próbę, stwierdziłem z radością, że orkiestra jest niespodziewanie liczna. Wśród instrumentów zauważyłem nawet puzon. W trakcie próby solo instrument ten nie wypadł jednak tak jak należało, przerwałem więc i zapytałem:
    - Panie puzonisto, dlaczego pana nie słychać?
    - Niestety, nie potrafię grać! - szczerze odpowiedział muzyk. - Dano mi ten instrument tylko po to, aby nasza orkiestra zrobiła na panu lepsze wrażenie...

Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint