Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Anegdoty

  • Eugene Paul Wigner

    Eugene Paul Wigner wyróżniał się niezwykłą skromnością. Był kompletnie zaskoczony, kiedy w grudniu 1963 roku przyznano mu Nagrodę Nobla z fizyki. We wspomnieniach napisał:
    „Miałem wątpliwość, czy zasłużyłem na Nagrodę Nobla. Przyszło mi wtedy na myśl stare niemieckie przysłowie: głupi mają szczęście”.

  • Norbert Wiener

    Norbert Wiener, amerykański matematyk i twórca cybernetyki, podobno kiedyś błądził po mieście, nie mogąc trafić do własnego domu. W pewnym momencie spostrzegł dziewczynkę bawiącą się na ulicy. Zapytał ją, czy może wie gdzie znajduje się dom rodziny Wienerów. Usłyszał w odpowiedzi:
    - To ten dom, tatusiu.

  • Egon Wiberg

    Egon Wiberg, chemik niemiecki, w swoim wykładzie tak oto opisywał mleko:
    - Mleko jest niejednorodną mieszaniną, którą za pomocą centryfugi można rozdzielić na dwie części: jedną - składającą się przeważnie z tłuszczu, i drugą - wodnistą, którą spotykamy w handlu pod nazwą mleko pełnotłuste.

  • Max Planck

    Max Planck został profesorem fizyki w Berlinie, mając zaledwie 31 lat. Był drobny, niepozorny. Podobno wkrótce po przybyciu do Berlina Planck zapomniał, w której sali miał wykładać, więc spytał portiera:
    - Proszę mi powiedzieć, w której sali dziś wykłada profesor Planck?
    Starszy wiekiem portier zmierzył Plancka wzrokiem, po czym poklepał go po ramieniu i rzekł:
    - Nie idź tam młody człowieku. Jesteś jeszcze za młody, by zrozumieć wykłady naszego uczonego profesora Plancka.

  • Wolfgang Pauli

    Długo oczekiwany odczyt Wolfgana Pauliego w Cambridge odbywał się w sali gdzie, skrzypiała jedna deska. Kiedy Pauli natrafił na skrzypiącą deskę, zamiast jej unikać, celowo chodził po niej tam i z powrotem, przez cały czas skrzypiąc niemiłosiernie. Gdyby nagle ktoś zachichotał, ogarnęłoby to w mgnieniu oka całą salę, niczym ogień wyschnięte drewno w kominku. Na dodatek Pauli mówił o rozwiązywaniu liczącego dwadzieścia lat problemu z elektrodynamiki kwantowej, co stanowiło temat naprawdę wyrafinowany i większość audytorium nic z tego nie rozumiała. Najgorszy był moment, gdy Pauli podszedł do tablicy, dopisał maleńki symbol do niezmiernie długiego wzoru, wrócił do skrzypiącej deski, przeszedł po niej kilkakrotnie, zatrzymał się i grożąc przez cały czas palcem, powiedział:
    - To wynika z przyjętej konwencji.

  • Ludwik Pasteur

    Wielki uczony francuski, chemik i bakteriolog Ludwik Pasteur, pracował akurat w swoim laboratorium nad szczepami ospy, kiedy pojawił się pewien mężczyzna i jako sekundant przekazał mu wyzwanie na pojedynek, którego zażyczył sobie jakiś arystokrata, nie wiadomo czym obrażony.
    - Trudno - powiedział Pasteur. - Zgadzam się, ale jako wyzwany mam prawo wyboru broni. Proszę przekazać memu przeciwnikowi taką propozycję: mam tu dwie probówki. W jednej są bakterie ospy, w drugiej jest czysta woda. Jeśli człowiek, który pana tu przysłał zgodzi się wypić zawartość jednej z nich według swego wyboru, ja wypiję to, co jest w drugiej…
    Arystokrata nie zaakceptował propozycji Pasteura i pojedynek się nie odbył.

  • David Hilbert

    Student Davida Hilberta pracował nad dowodem hipotezy Riemanna o zerach funkcji dzeta. Wydawało mu się nawet, że znalazł dowód tej hipotezy, ale wkrótce okazało się, że w dowodzie jest poważny błąd. Autor przejął się bardzo swym niepowodzeniem i być może z tego powodu w niedługim czasie zmarł. Tak się złożyło, że pogrzeb odbywał się podczas ulewnego deszczu, toteż przemoknięci uczestnicy pogrzebu marzyli o jak najszybszym opuszczeniu cmentarza i schronieniu się pod dachem. Tymczasem Hilbert postanowił wygłosić pożegnalną mowę. Podkreślił najpierw wielkie zaangażowanie zmarłego w poszukiwanie dowodu Hipotezy Riemanna, a potem przyznał, że fakt ogłoszenia błędnego dowodu nie powinien zmniejszać zasług autora, który był niewątpliwie dobrym matematykiem, ponieważ zagadnienie należy do bardzo trudnych.
    - Istotnie, rozważmy funkcję dzeta… - ciągnął Hilbert i nie zważając na strugi deszczu, ku przerażeniu obecnych rozpoczął długi wykład nad grobem.

  • Karol Gustaw Jacobie

    Jeden z uczniów niemieckiego matematyka Karola Gustawa Jacobiego był bardzo zdolny, doskonale wszystko pojmował, nie potrafił jednak podjąć samodzielnej pracy. Kiedy profesor robił mu z tego powodu wyrzuty, student odpowiadał:  
    - Jakże mogę pracować samodzielnie, kiedy jeszcze nie umiem wszystkiego.
    Na to Jacobi:
    - A gdyby panu zaproponowano żeniaczkę, czy też by pan odparł, że nie zna pan jeszcze wszystkich dziewcząt?

  • Stephen Hawking

    Stephen Hawking robił bardzo mało notatek i miał niewiele podręczników. W rzeczywistości był już tak zaawansowany w nauce, że stał się nieufny wobec informacji książkowych. Jeden z tutorów Hawkinga, młodszy asystent Partick Sandars, polecił studentom rozwiązać kilka zadań z podręcznika. Hawking nie zrobił zadań i zapytany o powód, przez dwadzieścia minut omawiał wszystkie błędy, jakie napotkał w podręczniku.

  • Albert Einstein

    W pewnym okresie życia, gdy Albert Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
    - Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
    - To prawda - powiedział Einstein. - Lecz w tym roku odpowiedzi są inne.

Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint