Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Anegdoty

  • Stanisław Włodarski

    Stanisław Włodarski w okresie gierkowskim, przeprowadzał wywiad w zakładzie pracy. Zaczął od klasycznego wówczas pytania:
    - Jak przebiega realizacja planu?
    - Plan wykonamy przed nadejściem zimy, a do końca roku zrobimy wszystko, aby przekroczyć go o dalsze pięć procent.
    - A co produkujecie?
    - Tabliczki z napisem: "Winda nieczynna".

  • Thomas Woodrow Wilson

    W okresie, kiedy Woodrow Wilson był jeszcze studentem, opowiadał swoim kolegom następującą anegdotę.
    - Pewien przyjaciel naszego domu zapytał raz mojego ojca:
    - Jak to się dzieje, doktorze Wilson, że ma pan tak tłustego konia, a sam jest pan chudy?
    - To dlatego, że konia żywię sam, a mnie żywi wasz Kongres!

  • Edmund Wilson

    Edmund Wilson swoje ostatnie dzieło zaczął od słów: "Poświęcam tę książkę osobie, która wciąż mnie zagrzewa do pracy, dzieli ze mną wszystko, nigdy nie ma dosyć i której tyle jeszcze jestem winien - mojemu... Poborcy podatkowemu!"

  • Bolesław Długoszowski - Wieniawa

    Marszałek Rydz - Śmigły, oburzony kolejnym dowcipem Wieniawy, powiedział do niego szyderczo:
    - Pan to nie umrze zwykłą śmiercią!
    - Tak jest, panie marszałku. Przecież pan wie, że wojskowi nie umierają. Dobry Bóg przeniesie mnie w stan wiecznego spoczynku...

  • Heinrich Otto Wieland

    Jeden z asystentów Wielanda nosił długą brodę, a ponieważ dla Japończyków jest ona oznaką powagi, więc studenci z tego kraju kłaniali się znacznie niżej asystentowi niż profesorowi. Widząc to, Wieland zawyrokował:
    - Musi pan zgolić brodę, proszę pana. Ostatecznie ja tu jestem szefem, a nie pan...!

  • Stefan Wiechecki

    Wiech wezwał kiedyś ślusarza, aby naprawił mu coś w łazience. Ślusarz pracował dziesięć minut i zażądał czterystu złotych.
    - Zaproponowałem mu sto złotych - opowiadał później Wiech - Ślusarz wymyślał mi obraźliwie przeszło godzinę. Wreszcie zapłaciłem mu te czterysta złotych. A to, co powiedział mi ślusarz, sprzedałem pewnemu czasopismu za osiemset złotych.

  • Whistler

    Whistler przyjechał pewnego dnia do nieznanego mu miasta. Ponieważ było to w okresie prohibicji, więc zapytał cicho portiera w hotelu:
    - Czy mógłby mi pan powiedzieć, gdzie dostanę kieliszek wódki?
    - Widzi pan ten kościół?
    - W kościele? - ze zdziwieniem zapytał malarz.
    - Tak, to jedyny budynek, w którym pan jej nie dostanie - odpowiada portier.

  • Frank Wedekind

    Wedekind płacił kiedyś za taksówkę i wielkopańskim gestem dorzucił kierowcy dzięsięciofeningowy napiwek. Ten spojrzał nań ze zdziwieniem i rzekł:
    - Jeśli jest z panem aż tak źle, zwracam napiwek!
    Na to Wedekind odparł grzmiącym głosem:
    - W takim razie należało mi zwrócić całą sumę, a nie nędzne grosze!

  • Horace Walpole

    Walpole, ujrzawszy królową Marię Antoninę, liczącą sobie 20 lat, sporządził taką oto notatkę: "Jest ona posągiem piękności, a gdy się porusza - wcieleniem wdzięku. Mówią o niej, że w tańcu nie trzyma się taktu, ale to na pewno takt nie ma słuszności!"

  • Claude Joseph Vernet

    Józef Vernet został pewnego dnia przedstawiony Wolterowi, który powitał go tymi oto słowami:
    - Panie Vernet, pan przejdzie do nieśmiertelności. Pan ma najwspanialsze i najtrwalsze farby.

Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint