Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Anegdoty

  • Michał Kazimierz Pac

    Król Jan III Sobieski był przeciwnikiem pojedynków z powodu przekonania, iż odwagi dowodzi się w walce z wieloma przeciwnikami, a nie w potyczce z jednym. Jednak na jednym z sejmów tak się zdarzyło, że Michał Kazimierz Pac, wojewoda smoleński i hetman, przeciwnik Sobieskiego, rozjątrzył go przymówkami tak dalece, że król w nerwach sięgnął po szablę i zawołał: 
    - Nie wywołuj ciężaru ramienia mego! 
    Na to odpowiedział Pac, chwytając szablę: 
    - Pomnij, żem był sprawny, gdybyśmy byli równi!

  • Józef Chełmoński

    Zapytano kiedyś wybitnego malarza Józefa Chełmońskiego:
    - Panie Józefie, czy lubi pan życie?
    - Tak, bo to, co mi w życiu się podoba, podoba mi się bardziej niż mi się nie podoba to, co mi się nie podoba.

  • Wincenty Witos

    Działacz ruchu ludowego, polityk i publicysta Wincenty Witos na urząd premiera został powołany po raz pierwszy w lipcu 1920 roku. Na rozmowę wstępną do Belwederu, do Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego, udał się na piechotę. Gdy dziennikarze zapytali, dlaczego nie korzysta z samochodu, odpowiedział:
    - Bo mi się wcale do tej władzy nie spieszy.

  • Henryk Wieniawski

    Od petersburskiego bankiera, Henryk Wieniawski za swój występ otrzymał sturublowy banknot wraz z kartą wizytową, na której widniał dopisek: „W załączeniu tysiące podziękowań”. W odpowiedzi skrzypek odesłał pieniądze i napisał: „Wolałbym otrzymać tysiąc rubli bez stu podziękowań. Henryk Wieniawski”.

  • Aleksander Wielopolski

    Hrabia Aleksander Wielopolski, polityk konserwatywny, naczelnik rządu cywilnego w Królestwie Polskim, zwolennik ugody z caratem, kilkakrotnie groził rządowi carskiemu swoją dymisją. Gdy kolejny raz mówił o możliwości swego odejścia generałowi Mikołajowi Suchoczenkowowi, ten powiedział:
    - Pan zapominasz, że mnie na moje stanowisko sam cesarz przysłał!
    Na to Wielkopolski odpowiedział, z nieukrywaną wzniosłością:
    - A mnie prosił.


  • Marek Żuławski

    Niedługo po pogrzebie przyjaciela malarz odwiedził młodą wdowę. Była piękną kobietą, więc zaczął się do niej zalecać. 
    - Mój drogi, mógłbyś przynajmniej poczekać, aż zdejmę żałobną suknię...
    - Dobrze, ale najwyżej dziesięć minut - odpowiedział Żuławski.

  • Friedrich Schiller

    Poeta Friedrich Schiller czasem grywał na harfie. Pewnego dnia sędzia z dworu księcia wirtemberskiego rzekł:
    - Gra pan na harfie jak król Dawid, tylko nie tak dobrze.
    - A pan wydaje wyroki jak król Salomon, tylko nie tak mądrze.

  • Francois de Malherbe

    Francuski poeta, Francois de Malherbe był bardzo zarozumiały. Gdy pewna kobieta przyniosła mu wiersze, twierdząc, że są piękne, poeta stwierdził:
    - Jeśli te utwory są złe - stracę tylko swój cenny czas, a jeśli są dobre - z pewnością je znam, ponieważ tylko ja mogę być ich autorem!

  • Wojciech Kossak

    Znakomity malarz koni, Wojciech Kossak, wielbiciel pięknych kobiet, znany był ze swych licznych podbojów miłosnych. Będąc kiedyś gościem Eustachego Ścibor - Rylskiego w majątku Uhrynów, poznał uroczą damę, żonę wysokiego dygnitarza z Wiednia. Słynny batalista zaczął smalić do niej cholewki. Dama przyjmowała jego umizgi z zadowoleniem, ale kiedy Kossak zaproponował, że namaluje jej portret, oburzona zawołała:
    - Cóż to, pan uważasz mnie za ogiera?!
    - Ach, wprost przeciwnie - krzyknął zrozpaczony artysta, ale ta odpowiedź nie zadowoliła obrażonej damy, która natychmiast wyjechała do Wiednia.

  • Michaił Bułhakow

    Bułhakow, autor "Mistrza i Małgorzaty", poszukiwał pracy, ponieważ z poprzedniej został wyrzucony za napisanie antystalinowskiego paszkwilu. Pisarz przyszedł do budki telefonicznej i zadzwonił do Stalina (było to możliwe). Tłumaczył Stalinowi, że nie ma pracy, a Stalin mu odpowiadał - trwało to dość długo, tłum chcących telefonować zebrał się wokół budki. Bułhakow powiedział w końcu Stalinowi:
    - Muszę już kończyć, bo jest dużo chętnych do telefonu.
    Na to Stalin:
    - Zadzwonię do was jutro.
    Bułhakow na to:
    - Ale ja nie mam w domu telefonu.
    - To nic - odpowiedział Stalin - Zadzwonię do was jutro.
    Następnego dnia rano Bułhakow spostrzegł, że enkawudziści ciągnęli linię telefoniczną do jego mieszkania, podłączyli aparat i Stalin do niego zadzwonił. Bułhakow dostał pracę, ale po paru miesiącach ją stracił, bo znów napisał paszkwil antystalinowski.

Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint