Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Porady praktyków

Szkolenia w cytatach i anegdotach - część IV

17 listopada 2011
Szkolenia w cytatach i anegdotach - część IV

Otwórz oczy.

„Musi istnieć jakiś język, który obywa się bez słów”
(Paulo Coelho)

Drogi Trenerze! W poprzednim artykule obiecywałam, że kolejnym poruszonym przeze mnie tematem będzie komunikacja niewerbalna. Obietnicy dotrzymałam i niniejszym składam na Twoje ręce, lub raczej ekran komputera, tekst wypełniony cytatami i anegdotami związanymi bezpośrednio lub pośrednio z mową ciała. Możesz je wykorzystać podczas szkoleń z komunikacji, sprzedaży, zarządzania oraz wszystkich innych, na które tylko przyjdzie Ci ochota. Życzę miłej i owocnej lektury!

Nie można czytać w ludzkich myślach? Więc zacznij to robić! W końcu „największą przyjemnością w życiu jest zrobić coś, o czym ludzie mówią, że jest niemożliwe” (Walter Bagehot). Pojawia się tylko pytanie, jak to robić. Masz dwie możliwości. Możesz liczyć na to, że obudzą się w Tobie umiejętności parapsychiczne, które dadzą Ci wgląd do umysłu drugiej osoby. Jeżeli jednak poszukujesz bardziej sprawdzonej metody, wystarczy, że staniesz się ekspertem w dziedzinie mowy ciała. Wybór należy do Ciebie.

Dlaczego warto?

Niektórzy uważają, że zabawa w interpretowanie mowy ciała to dzielenie włosa na czworo. Twierdzą oni, że mają zbyt dużo pracy, żeby zajmować się błahostkami. Jednak „ludzie, którzy twierdzą, że nie interesują ich błahostki, nigdy widać nie spali w pokoju, w którym był choć jeden komar” (Alan Ashley Pitt). To właśnie z pozoru nieznaczące drobiazgi doprowadzają często do rozwiązania największych zagadek kryminalnych. Ty z kolei możesz je wykorzystać do rozwiązania swoich problemów w komunikacji z innymi osobami. „Wykonuj nie tylko swoją pracę, ale też trochę ekstra. Nie wahaj się dać z siebie nieco więcej, bo ta drobna różnica jest warta całej reszty” (Dean Briggs). Może nikt nie wymaga od Ciebie znajomości mowy ciała, ale zastanów się, jak łatwo może się ona stać cienką granicą dzielącą sukces od porażki. Przejdźmy jednak do konkretów.

„Człowiek obdarowany został mową tylko po to, by ukrywać swoje myśli” (Charles de Talleyrand-Périgord). Chcesz kogoś naprawdę poznać? Sięgnij głębiej! „Świat ma dla człowieka tyle znaczenia, ile człowiek sam zdoła ze świata wydobyć” (Stanisław Brzozowski). Tylko od Ciebie zależy, jak wiele będziesz w stanie dostrzec. Możesz żyć bez znajomości mowy ciała. Wiele osób tak robi. Ale czy na pewno tego właśnie chcesz? „Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania” (Helen Keller). „Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć” (Coco Chanel).

Istnieje multum zastosowań dla mowy ciała w naszym codziennym życiu. Można ją wykorzystać wszędzie tam, gdzie dochodzi do kontaktu z innymi ludźmi. Czy wiedziałeś, że mowa ciała, a zwłaszcza uśmiech, odgrywa znaczącą rolę nawet podczas rozmowy telefonicznej? Ale uśmiechem zajmiemy się później. Na początek przyjrzymy się, jak mowa ciała oddziałuje na nasz wizerunek.

Wpływ ten jest bardzo szeroki, dlatego skupimy się na tym, jak niedostosowana mowa ciała może sprawić, że zostaniemy odebrani jako osoby niekulturalne. Zapytasz może, co wiąże mowę ciała z kulturą. Przyjrzyjmy się chociażby następującym definicjom: „Etykieta to umiejętność ziewania z zamkniętymi ustami” (Brigitte Bardot). „Dżentelmen to mężczyzna, który potrafi opisać kobietę bez posługiwania się rękami” (Alec Guiness). Natomiast „ludzkie oczy mówią czasem gorsze rzeczy niż usta” (Bertold Brecht). Człowiek inteligentny zdaje sobie zazwyczaj sprawę z tego, że nie powinien osądzać innych na podstawie drobnostek. Niestety, „suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie” (Aksjomat Cole'a). Możesz liczyć na to, że uda Ci się uniknąć kontaktu z osobami, które obrócą Twoje potknięcia w obszarze mowy ciała przeciwko Tobie. Jednak warto wziąć pod uwagę fakt, że „sprzyjające okoliczności znajdują się zawsze na innej drodze” (Murphy).

Lubisz podróżować? A może Twoja praca wymaga kontaktów z obcokrajowcami? Jeżeli tak, to koniecznie zapoznaj się z poniższym akapitem, gdyż różnice międzykulturowe są najczęstszym polem wpadek dla osób nieobeznanych w niuansach komunikacji niewerbalnej. Język ciała jest jedynym językiem uniwersalnych, którzy znają i stosują ludzie na całym świecie. Jednak, podobnie jak w innych językach, występują w nim odmienne dialekty. Ogólna struktura języka pozostaje jednakowa, więc osoba niewprawiona może przeoczyć pojawiające się różnice. Jednak to one właśnie stanowią największe niebezpieczeństwo w kontaktach z obcokrajowcami. Czy należy się go obawiać? „Każdy błąd wcześniej czy później wyrządzi szkody i to tym większe, im sam był większy” (Arthur Schopenhauer). Załóżmy, że chcemy pokazać palcami liczbę dwa.
Z pozoru proste zadanie. Jeżeli jednak użyjemy w tym celu kciuka i palca wskazującego, to poważnie obrazimy Japończyka. Z kolei palec wskazujący i środkowy będzie obraźliwy dla Greka, gdy odwrócimy do niego wnętrze dłoni oraz dla Brytyjczyka, Australijczyka, Nowozelandczyka i Maltańczyka, gdy pokażemy rozmówcy dłoń odwróconą grzbietem. Podobnie, wykonanie gestu kciuka wyciągniętego w górę, powszechnie oznaczającego OK, w Australii może mieć nieprzyjemne konsekwencje. W Japonii może on nas z kolei narazić na dodatkowe koszty, jeżeli zamiast jednego piwa, zamówimy pięć. Także niewinny i dość powszechny w Arabii Saudyjskiej widok mężczyzn, którzy idą trzymając się za ręce, w wielu krajach wzbudzi jednoznaczne domysły. Czy występowanie różnic jest zjawiskiem negatywnym? Wręcz przeciwnie! Przecież „radość podróżowania wynika stąd, że to, co nas interesuje, ciągle się zmienia” (Liezi). Ale jak sobie z tym wszystkim poradzić? „Bardziej niż cokolwiek innego - przygotowywanie się jest sekretem do sukcesu” (Henry Ford). Istnieje mnóstwo materiałów dotyczących różnic międzykulturowych
w komunikacji. Wystarczy się z nimi zapoznać, kiedy wybieramy się do innego kraju lub spodziewamy kontaktu z jego mieszkańcami.

Chcesz się nauczyć mowy ciała, ale nie wiesz od czego zacząć?

„Niebo samo nie spadnie, trzeba je osiągnąć” (Adam Mickiewicz). Istnieje wiele sposobów, aby poznawać mowę ciała. Można czytać o niej w książkach albo obserwować i interpretować to, co widzimy. Krótko mówiąc, możemy eksperymentować lub bazować na wiedzy ekspertów z tej dziedziny. Czy to, jaką drogę obierzemy, ma duże znaczenie? „Teoretycznie nie ma żadnej różnicy między teorią a praktyką. Praktycznie jest” (Yogi Berra). „Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Ale żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować” (Marilyn vos Savant). „Jest tylko jeden sposób nauki - poprzez działanie” (Paulo Coelho). Z drugiej jedna strony, „Twój lot zależy od rozpiętości Twoich skrzydeł” (Anna Wojtasik). Jeżeli nie będziesz miał odpowiednich podstaw teoretycznych, nie będziesz nawet wiedział, na co zwrócić uwagę. „Ucz się na własnych błędach, ale nie próbuj stworzyć z nich podręcznika” (przysłowie rosyjskie). Kiedy tylko masz okazję, obserwuj i interpretuj mowę ciała innych ludzi i sprawdzaj, czy dobrze ich zrozumiałeś. Jednak w międzyczasie szukaj gotowych interpretacji, aby rozwijać się we właściwym kierunku i uniknąć przykrych w skutkach omyłek. Boisz się, że Ci nie wyjdzie? Nie martw się! Jeśli naprawdę będziesz chciał, to odniesiesz sukces. „Najsmutniejsze porażki, jakie ponoszą ludzie, mają za przyczynę brak woli osiągnięcia sukcesu” (Edwin Whipple).

Fascynuje Cię niezwykła intuicja pewnych osób, które potrafią wręcz nieomylnie odczytywać myśli i uczucia innych ludzi? „Pierwszym obowiązkiem artysty jest opanowanie rzemiosła” (Rudyard Kipling). Jeśli chcesz stać się mistrzem w odczytywaniu mowy ciała, najpierw musisz poznać zasady leżące u jego podstaw. Intuicja to nic innego jak poziom nieświadomej kompetencji. Leży on jednak na szczycie schodów, do którego dochodzi się poprzez uświadomienie sobie swojej niekompetencji, a następnie przekształcenie jej w świadomą kompetencję. Dopiero sporo dawka praktyki sprawia, że odczytywanie mowy ciała innych ludzi staje się automatyczne.

Z posiadaniem intuicji jest podobnie jak z byciem pianistą. Pewna dama zapytała kiedyś Liszta: - Czy to prawda, mistrzu, że pianistą trzeba się urodzić? - Naturalnie! Nie urodziwszy się, nie można zostać pianistą.

Co widzisz?

Każdy widzi mowę ciała, ale nie każdy ją dostrzega. „Odkrycie polega na patrzeniu na te same rzeczy w podobny sposób jak inni ludzie, ale myśleniu czegoś innego” (Albert Szent-Gyorgyi). Dlatego „prawdziwa podróż ku odkryciu składa się nie z poszukiwania nowych pejzaży, lecz z obserwacji nowymi oczami” (Marcel Proust). Oczy te muszą być pozbawione przesłon, aby dostrzec innych ludzi takimi, jakimi są naprawdę. W poprzednim artykule, poświęconym słuchaniu, pisałam o filtrach, które zniekształcają docierające do nas komunikaty. Niestety, filtry te ujawniają się także podczas komunikacji niewerbalnej. „To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć” (John Lubbock). Jeżeli będziemy z góry zakładać, że ktoś ma wobec nas wrogie zamiary, to z pewnością dostrzeżemy w jego mowie ciała sygnały które to potwierdzą. Oczywiście przy okazji pominiemy także wiele innych znaków, które mogą świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym.

Z odczytywaniem mowy ciała trzeba także uważać, aby nie popaść w skrajności. Aby lepiej to zobrazować, przytoczę pewne wydarzenie z życia Mozarta. Po premierze skomponowanej przez niego opery "Uprowadzenie z Seraju" cesarz Józef II powiedział do kompozytora: - Wydaje mi się, że w tej operze słyszałem za dużo nut. - Cóż... Wasza Wysokość, z racji sprawowania władzy, zbyt wiele słyszy.

Tak samo może być z interpretacją mowy ciała. Doszukiwanie się ukrytych treści w każdym wykonanym przez rozmówcę geście, może nas łatwo doprowadzić do paranoi. W przypadku komunikacji werbalnej, słowa układają się w zdania i całe wypowiedzi. Analizowanie poszczególnych słów w oderwaniu od całości, może nam co najwyżej powiedzieć, jak dużym ich zasobem dysponuje dana osoba. Odnosi się to także do mowy ciała. To, że ktoś skrzyżuje ręce na piersiach podczas rozmowy z nami, nie oznacza jeszcze, że jest do nas negatywnie nastawiony. Może po prostu jest mu zimno, albo wygodniej mu w ten sposób siedzieć. Nawet, jeśli ktoś kręci głową kiedy mówimy, nie musi świadczyć, że się z nami nie zgadza. Przecież równie dobrze mógł mu zdrętwieć kark. O tym, jak niespójne motywy postępowania mogą mieć ludzie, świadczy chociażby słynne stwierdzenie Coco Chanel: „Gwiazdor to człowiek, który latami pracuje jak opętany, by zyskać popularność, a potem zakłada ciemne okulary, żeby go nie rozpoznano”.

O tym, że często zdarza nam się nadinterpretować fakty, przekonał się chociażby nauczyciel przyszłego uczonego, Victora Weisskopfa. Pewnego razu, w szkole, rzekł
z przyganą do swojego ucznia: - Ty nie znasz żadnych dat! - Uzyskał na to wiele mówiącą odpowiedź: - Ja znam wszystkie daty, tylko nie wiem, co się wtedy wydarzyło.

Błędne interpretacje wynikają też często z nieumiejętności stosowania mowy ciała przez naszych rozmówców. Dlatego, aby nie wyciągnąć pochopnych wniosków, powinniśmy być ostrożni w odczytywaniu osób, które słabo znamy. Dopiero zaobserwowawszy pewien ciąg spójnych sygnałów, możemy dokonywać interpretacji. O konieczności wzięcia pod uwagę cech indywidualnych wiedział doskonale Józef Kraszewski. Będą kiedyś w odwiedzinach u przyjaciół, zobaczył w ich ogrodzie wielkiego psa, który zerwał się i zaczął groźnie szczekać. - Ależ nie bój się! - uspokajał przyjaciel. - Chyba wiesz, że psy, które głośno szczekają, nie gryzą! - Tak, wiem - odrzekł pisarz. - Ale nie mam pewności, czy pies to wie!

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób, które znamy bardzo dobrze. Podczas rozmowy z nimi, nawet najmniejsza zmiana wyrazu twarzy może nam ujawnić bardzo wiele informacji. Spójrzmy chociażby na przykład Pabla Picasso. Zaproponował on kiedyś przyjacielowi, że namaluje jego portret. Ten zgodził się chętnie, ale nie zdążył jeszcze dobrze usiąść w fotelu, gdy Picasso wykrzyknął: Gotowe! - Tak szybko? Przecież nie minęło jeszcze pięć minut! - zdziwił się przyjaciel. - Chyba zapomniałeś, że znam cię już prawie czterdzieści lat - odpowiedział Picasso.

Aby efektywnie stosować mowę ciała, ważne jest dzielenie się swoimi obserwacjami z naszym rozmówcą. Do tego celu podobnie jak w komunikacji werbalnej służy nam parafraza. Pamiętajmy jednak, że parafrazujemy tylko intencje rozmówcy, a nie powtarzamy wszystkiego, co powiedział lub w tym wypadku zrobił. Stwierdzenie: „mam wrażenie, że coś jeszcze wzbudza twoje wątpliwości” będzie dużo lepiej odebrane przez naszego rozmówcę, niż wytknięcie mu, że co chwilę pociera nos, krzyżuje ręce i nogi oraz ucieka wzrokiem.

Przy okazji innego artykułu z cyklu pisałam o szkodliwości krytyki. Ma to, oczywiście, zastosowanie także do mowy ciała. Obserwuj uważnie inne osoby, ale nie wytykaj im błędów. Nawet jeżeli kogoś nie lubisz, to zachowaj swoje obserwacje dla siebie. Zamiast tego „bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości” (Carl Orff). Nie bez powodu Heinrich Heine stwierdził, że „inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje” (Heinrich Heine). A skoro już jesteśmy przy związku inteligencji z mową ciała, warto zapoznać się opinią Danielle Darieux w tym obszarze. Zapytana, co myśli o różnicy inteligencji u kobiet i u mężczyzn, odpowiedziała: „Możliwe, że mężczyźni są bardziej inteligentni od kobiet, nie słyszałam jednak nigdy, żeby kobieta wyszła za mąż za głupiego mężczyznę, tylko dlatego że ma on ładne nogi”.

Wracając zresztą do krytyki, możemy ją wyrażać nie tylko w sposób werbalny, ale i niewerbalny. Jak dobitna może być niewerbalna krytyka, możemy zaobserwować w następującej anegdocie. Pewnego razu Carl Maria von Weber poszedł z przyjacielem na premierę opery napisanej przez generalnego królewskiego dyrygenta, który nie cierpiał Webera. W czasie przedstawienia prawdziwy słoń biorący udział w akcji opery podniósł ogon i wzbogacił scenę o dodatkowy "rekwizyt". Wówczas Weber uśmiechnął się i powiedział do przyjaciela: - Może ten słoń jest źle wytresowany, ale za to jest z pewnością świetnym krytykiem!

„Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem” (Oscar Wilde). Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem? A co, jeśli spojrzysz na nie przez pryzmat słów Napoleona Bonaparte: „Obawiać trzeba się nie tych, co mają inne zdanie, lecz tych, co mają inne zdanie, lecz są zbyt tchórzliwi, by je wypowiedzieć”? Jeżeli poświęcimy drugiej osobie wystarczająco dużo uwagi, to prędzej czy później odkryjemy, czy jest z nami szczera. To jednak jeszcze nie koniec, gdyż „prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn” (Arystoteles). Nie wystarczy odkryć, że ktoś coś robi. Trzeba jeszcze wiedzieć dlaczego. A do tego celu komunikacja werbalna, a zwłaszcza umiejętne zadawanie pytań, może okazać się nieodzowna.

Twoje ciało także mówi!

Nie wystarczy tylko odczytywać mowy ciała. Trzeba jeszcze właściwie ją wykorzystywać. Nasza mowa ciała potrafi być bardzo zdradliwa i ujawnić rzeczy, które wolelibyśmy pozostawić w ukryciu. Czy wiedziałeś na przykład, że „można wiele powiedzieć o człowieku na podstawie obserwacji, w jaki sposób je landrynki” (Ronald Reagan)? O doniosłości mowy ciała możemy dowiedzieć się chociażby ze stwierdzenia, że „sukces to drabina, po której nie sposób się wspiąć z rękami w kieszeniach” (Philip Wylie). Błędne stosowanie mowy ciała może nieść ze sobą bolesne konsekwencje i to w znaczeniu dosłownym, o czym przekonuje nas Harry Truman: „Kto w polityce rąbie pięścią w stół, powinien najpierw upewnić się, że nie leżą na nim pinezki”. Wiesz, jak ważne jest pierwsze wrażenie? To pewnie zdajesz sobie też sprawę z faktu, że to co mówimy, ma na nie znikomy wpływ. Pamiętaj, że „nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie” (Andrzej Sapkowski), więc jeśli chcesz, aby ktoś miał o Tobie dobre zdanie, nie możesz zapominać o właściwej mowie ciała.

„Podstawą sukcesu jest szczerość. Jeżeli dasz radę ją podrobić, uda ci się” (Prawo Glyme`a). Wiele osób w tym celu wykorzystuje właśnie mowę ciała, gdyż to ona pozwala wzbudzić w innych zaufanie i wywrzeć na innych pozytywne wrażenie. Uważaj jednak!  „Przez dłuższy czas żaden człowiek nie jest w stanie mieć jednej twarzy dla siebie, a innej dla ludzi, aby w końcu nie pomieszało mu się, która jest prawdziwa” (Nathaniel Hawthorne). Dlatego stosuj mowę ciała, aby poprawić swoje relacje z drugą osobą, ale nie po to, aby go okłamywać i udawać kogoś kim nie jesteś.

„Trudno powiedzieć, co jest prawdą, ale czasami tak łatwo rozpoznać fałsz” (Albert Einstein). Nasza mowa ciała opiera się w dużej mierze na odruchach bezwarunkowych, jak np. rozszerzanie się źrenic, gdy coś nas przestraszy lub zainteresuje. Jeżeli będziemy wymuszali na sobie zachowanie sprzeczne z naturą, to nawet osoba niezaznajomiona z tajnikami mowy ciała zauważy, że coś jest nie tak. Są jednak w naszym zachowaniu takie elementy, które wynikają z nabranych przez lata nawyków. Mogą to być elementy pozytywne, jak uśmiech, czy otwarta mowa ciała, a także negatywne, jak np. uciekanie wzrokiem, czy zaciskanie pięści. Spójrzmy na to przez pryzmat słów Indiry Gandhi: „Nie można uścisnąć ręki zaciśniętej w pięść”. Jeżeli zauważymy, że coś w naszym zachowaniu utrudnia komunikację z innymi osobami, warto to wyeliminować. Zignorowanie u siebie zachowań, które są negatywnie odbierane przez inne osoby, może nieść ze sobą bardzo poważne konsekwencje, z rozwodem włącznie. Przekonała się o tym żona Woody’ego Allen’a. Wyjaśniając, dlaczego musiał wnieść skargę rozwodową, słynny reżyser stwierdził: „Moja żona i ja przestaliśmy się wzajemnie rozumieć. Za każdym razem, gdy znajdowałem się w wannie, wchodziła do łazienki i… zatapiała moje maleńkie okręty”.

Skupmy się jednak na elementach pozytywnych, a zwłaszcza na tym kluczowym, jakim jest uśmiech. Jaka jest siła uśmiechu? „Wystarczy czasem jeden uśmiech, aby rozbroić wroga” (Borsara). „Tylko śmiech umie przybliżyć ludzi do ludzi” (ks. Jan Twardowski). „Uprzejme spojrzenie i uśmiech znaczą często więcej, niż udana rozmowa” (Stefan Wyszyński). „Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka” (Henry Saka).

Czy kierując się tymi stwierdzeniami możemy wnioskować, że uśmiech nie powinien nigdy znikać z naszej twarzy? „Nigdy nie ufaj gatunkowi, który ciągle się uśmiecha. Na pewno coś knuje” (Terry Pratchett). „Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli
o człowieku, na którego można zwalić winę”
(Prawo Jonesa). W uśmiechaniu się, tak jak we wszystkim innym trzeba zachować umiar. Aby uśmiech wywarł pozytywne wrażenie powinien być szczery oraz dopasowany do sytuacji. Nadużycie może mieć efekt odwrotny do zamierzonego, gdyż „w niczym się tak chamstwo ludzkie nie wyjawia, jak w uśmiechu” (Kazimierz Przerwa-Tetmajer), a „charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne” (Johann Wolfgang von Goethe).

Wydaje Ci się to skomplikowane? To tylko pozory. Kiedy bliżej zapoznasz się z mową ciała, uśmiechanie się we właściwym momencie stanie się nawykiem. Będziesz potrafił je zastosować nawet w otoczeniu obcokrajowców, z których języka werbalnego nie będziesz rozumiał ani słowa. Może wtedy podobnie jak Albert Einstein zadasz sobie pytanie: „Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?”. Co więcej, Twój uśmiech sprawi, że sam zaczniesz pozytywniej odbierać ludzi w swoim otoczeniu,
a komunikacja z nimi sprawi Ci więcej przyjemności. Pamiętaj, że „nikt nie jest tak bogaty, aby mógł się obyć bez uśmiechu i nikt nie jest tak ubogi, aby go nie mógł podarować” (Dale Carnegie).

Uśmiech, to oczywiście nie jedyny element mowy ciała, który wywiera silny wpływ na nasze relacje z innymi osobami. „Może istnieć sto sposobów komunikowania się we współczesnym świecie, ale nic nie zastąpi ludzkiego spojrzenia” (Paulo Coelho). Pewnie wszyscy znamy zwrot: „wiele mówiące spojrzenie”, a o jego prawdziwości możemy się dowiedzieć, zapoznając się z pewną anegdotą z życia Leona Bloy’a. Leon Bloy często zwracał się do swojego wydawcy z prośbą o zaliczkę. Pewnego dnia, gdy skierował rozmowę na ten temat, wydawca odparł żartobliwie: - Dobrze, otrzyma pan zaliczkę, ale pod jednym warunkiem. Proszę zgadnąć, które oko mam sztuczne? - Lewe! - odparł Bloy bez namysłu. - Doskonale! Ale jak pan to odgadł? - Zauważyłem w nim błysk litości.

Nawet, jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z poznawaniem mowy ciała, to możesz z powodzeniem stosować pewne jej elementy. „W ludziach podoba nam się najbardziej to, co nas samych przypomina” (Charles Perrlaut). Jak możesz wykorzystać tą zasadę? Najprościej poprzez odzwierciedlanie. Przyjęcie podobnej, ale nie identycznej, postawy, dynamiki ruchów i wyrazu twarzy co Twój rozmówca, potrafi zdziałać cuda
w przełamywaniu barier i budowaniu mostów między dwojgiem ludzi. Odzwierciedlając mowę ciała swojego rozmówcy, nie tylko sprawiasz, że lepiej się czuje w Twoim towarzystwie, ale także prościej jest Ci dotrzeć do jego wnętrza. Stosując odzwierciedlanie, łatwiej wyłapiesz niespójności w jego mowie ciała, dzięki czemu odkryjesz, kiedy nie jest z Tobą do końca szczery. Choć patrząc na to z drugiej strony, niektórzy uważają, że „lepiej ponieść porażkę, będąc oryginalnym, niż osiągnąć sukces dzięki imitacji” (Herman Melville). Tylko Ty możesz dokonać wyboru.

O tym, że podobieństwo do rozmówcy nie zawsze będzie odebrane jako zaleta, świadczy anegdota z życia George’a Byron’a. Pisarz ten znany był z tego, że nie lubił szarych oczu. Przy każdej okazji ostrzegał znajomych, aby nie wierzyli ludziom o takich oczach, są bowiem źli i bez serca. - Ależ milordzie, pan sam ma szare oczy! - zauważył jeden
z uczestników rozmowy. - Toteż lepiej, aby wszyscy, którzy mają ze mną do czynienia, wiedzieli, na co się narażają! - odparł Byron.

Trenerze! Pracując na sali szkoleniowej, pewnie wielokrotnie byłeś świadkiem, jak duży wpływ na uczestników wywiera Twoja mowa ciała oraz jak wiele możesz dowiedzieć się o grupie na podstawie prostych obserwacji. Mam nadzieję, że zaczerpnięte z niniejszego artykułu cytaty i anegdoty, ułatwią Ci dzielenie się swoją wiedzą z innymi. Ze swojej strony  chcę Ci zaproponować pewien energizer w formie kalamburów, który z powodzeniem możesz stosować podczas omawiania mowy ciała. Wybierz z niniejszego artykułu lub własnych materiałów około 20 cytatów. Podziel uczestników na dwa zespoły i daj każdemu z nich sporządzoną wcześniej listę. Następnie, przedstawiciele zespołów będą losować po jednym cytacie i przedstawiać go w wersji migowej reszcie grupy. W zależności od wybranych cytatów, konieczne może okazać się wprowadzenie pewnych ograniczeń, jak np. zakaz pokazywania na palcach numeru wyrazu. Dodatkowym utrudnieniem, które świetnie się sprawdzi podczas szkoleń z kreatywnego myślenia, jest całkowita rezygnacja z rozdawania grupom listy cytatów. Uzyskane w ten sposób efekty mogą być bardzo interesujące. Życzę powodzenia!

Joanna Waśków

Ocena:
Ocena: 4/6

Komentarze

Komentarze użytkowników

Agata Sieradzka
  • Agata Sieradzka | 13.12.2011 20:13
  • Świetnie napisana porada! Autorka pokazuje, jak można w sposób ciekawy i niebanalny wykorzystać cytaty podczas szkolenia i umiejętnie wpleść je w wypowiedź. Sprawność w posługiwaniu się cytatem i anegdotą sprawia, że niejedno szkolenie można uchronić przed sztampą, a uczestników przed "ołowianym", znudzonym wzrokiem.

  • Ocena:
    Ocena: 6/6
  • Claudia Koblik | 12.12.2011 20:07
  • Kolejny fajny tekst, ale musze przyznać ,że poprzednie mnie bardziej zainteresowały,ale może to dlatego, że temat mowy ciała jest zbyt rozległy, żeby można go było ciekawie streścić w tak krótkiej formie. Mimio wszystko, czekam na kolejne porady:)

  • Ocena:
    Ocena: 3/6
  • | 09.12.2011 13:54
  • Bardzo interesujący cykl porad, mnie nigdy tak płynnie nie udało się używać cytatów i zawsze miałam wrażenie że są one trochę "na siłę" wciśnięte w treść. Mam nadzieję że kiedyś dotrę do takiej płynności w korzystaniu z nich jak autorka.

  • Ocena:
    Ocena: 4/6
Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint