Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Porady praktyków

Jak uczyć, żeby nauczyć - czyli o efektywnej nauce w pracy trenera - część I

1 października 2012
Jak uczyć, żeby nauczyć - czyli o efektywnej nauce w pracy trenera - część I

Archiwum umysłu

Witaj Trenerze! Jeśli chcesz zwiększyć swoją umiejętność zapamiętywania oraz sprawić, aby przekazywana przez ciebie wiedza na długo pozostawała w umysłach uczestników twoich szkoleń, to ten cykl jest właśnie dla ciebie. Podczas jego lektury zapoznasz się zarówno z prostymi i łatwymi do zastosowania, jak i z bardziej wysublimowanymi technikami pamięciowymi. Zobaczysz, jak drobne zabiegi mogą sprawić, by wiedza sama wchodziła do głowy oraz chciała w niej pozostać. Przede wszystkim jednak dowiesz się, jak wykorzystać specyfikę ludzkiego mózgu do zwiększania efektywności i atrakcyjności prowadzonych przez ciebie szkoleń. Na początek zabiorę cię w podróż w głąb umysłu, abyś mógł lepiej zrozumieć jego funkcjonowanie, a zwłaszcza zachodzący w nim proces zapamiętywania.

Wyobraź sobie, że wszedłeś do ogromnego archiwum. Jego ściany przysłaniają niekończące się rzędy szaf rozciągających się od podłogi aż po samo sklepienie, które zdaje się odległe o całe kilometry. Zaintrygowany otwierasz jedną z nich i ze zdziwieniem stwierdzasz, że jest ona prawie pusta. Próbujesz kilku innych, a rezultat jest podobny. Pełen ciekawości wyjmujesz z jednej z szaf plik dokumentów i zdajesz sobie sprawę, że ich treść jest ci doskonale znana. Również dokumenty umieszczone w innych szafach nie są dla ciebie niczym nowym. Po chwili zdajesz sobie sprawę z faktu, że nawet bez otwierania krednsów wiesz, co w nich spoczywa. Krocząc labiryntem korytarzy, wchodzisz głębiej w archiwum i z niezadowoleniem zauważasz, że panuje tu coraz większy nieporządek. Podłoga jest zakurzona, z sufitu zwisają pajęczyny, a drzwi mebli są zardzewiałe i potrzeba coraz więcej siły, żeby je otworzyć. Także znajdujące się w nich dokumenty są bardziej zniszczone i wyblakłe, a ty masz coraz większy problem z odtworzeniem ich treści. Brzmią wprawdzie znajomo, ale jakby z oddali. Korytarz stopniowo się zawęża, aż w końcu nie jesteś w stanie się przez niego przecisnąć i możesz tylko zawrócić. Irytuje cię to, bo spotykane w szafach dokumenty, stawały się coraz ciekawsze. Drogą, którą przyszedłeś, powracasz do głównej hali archiwum. Patrząc na nią z tej perspektywy, zauważasz, iż w jednej ze ścian znajdują się bogato rzeźbione wrota. Otwierasz je z zadziwiającą łatwością i przechodzisz do mniejszej, mocno oświetlonej sali. Rozglądasz się z zaciekawieniem i twoją uwagę z miejsca przykuwa ogromny lej na środku sufitu, przez który wlatuje do sali nieprzerwany deszcz dokumentów. Część z nich ląduje w równych stertach na przesuwającej się szybko taśmie, ale większość upada na podłogę, skąd jest szybko zbierana i wrzucana do ogromnego kompresora, który robi z mieszaniny dokumentów zgrabne paczuszki i układa w stertach pod ścianą. Jest ich tak wiele, że nie jesteś w stanie dostrzec, gdzie jest ich początek, zwłaszcza, że przy każdej nowej dostawie, starsze spychane są w głąb pomieszczenia. Sfrustrowany powracasz wzrokiem do przesuwającej się wciąż taśmy i twoją uwagę przykuwa ogromna sortownica, która układa dokumenty w malutkie pakieciki, a następnie wrzuca je na liczne taśmy biegnące siecią we wszystkich kierunkach. Po drabinie umieszczonej przy sortownicy wspinasz się do góry, żeby zobaczyć, gdzie pakiety dokumentów trafiają dalej. Dostrzegasz, że każda z taśm rozdziela się na kolejne, coraz mniejsze rozgałęzienia, które biegną z powrotem do archiwum, z którego przyszedłeś. Większe taśmy prowadzą do szaf znajdujących się w przedniej, najbardziej zadbanej części, a im dalej w głąb, tym taśmy są mniejsze. Zauważasz, że tworzą one nie tylko połączenia z sortownicą, ale także łączą ze sobą poszczególne szafy, przesyłając dokumenty do przodu lub w głąb archiwum.

Teraz opuścimy na chwilę archiwum, aby przyjrzeć mu się z zewnątrz i lepiej zrozumieć mechanizm jego działania. Jak już pewnie zdążyłeś zgadnąć, archiwum, które właśnie odwiedziłeś to twój umysł - niezwykle zaawansowane narzędzie, dające ci nieograniczone możliwości. Jednak jak prawdopodobnie nieraz zaobserwowałeś - nie działa ono prawidłowo. Coś nie chce się zapamiętać, coś nie chce się przypomnieć, a czegoś w ogóle nie da się zrozumieć. Jest to zjawisko naturalne, ale jeśli zechcesz, to możesz przejąć nad nim chociażby częściową kontrolę. W tym celu wystarczy, żebyś poznał podstawowe zasady funkcjonowania tego niezwykłego narzędzia, jakim jest twój umysł oraz zaczął wykorzystywać je we właściwy sposób.

Pomieszczenie, które odwiedziłeś na początku, to twoja pamięć długoterminowa lub inaczej - trwała. To tam umieszczane są wszystkie informacje, które twój mózg uzna za godne zapamiętania. To, że informacja znajdzie się w pamięci długotrwałej nie oznacza jeszcze, iż będzie dla ciebie łatwo dostępna. Niestety, w naszych umysłach panuje zazwyczaj spory bałagan, co znacznie utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia dotarcie do pewnych informacji. To jest właśnie główną przyczyną zapominania. Zapominanie przyjmuje wiele odmian. Pierwszą z nich jest zanik. Występuje on bardzo często, kiedy jakaś informacja nie jest przez dłuższy czas wykorzystywana. Taki dokument ląduje gdzieś w głębi archiwum, trudno dostępny i pokryty grubą warstwą kurzu. Jeśli uczyłeś się kiedyś języka obcego, a potem porzuciłeś go całkowicie na kilka lat, to znakomicie wiesz, na czym polega pojęcie zaniku. Drugą odmianą zapominania jest zniekształcenie, czyli nadanie informacji innej formy, niż miała ona poprzednio. Ma to najczęściej miejsce już podczas kodowania, kiedy dana informacja przechodzi przez filtr złożony z naszych przekonań, wartości czy potrzeb. Również podczas odtwarzania zniekształcenia pojawiają się często, aby dopasować wspomnienia do bieżącej sytuacji. Kolejną odmianą jest represja, czyli inaczej wyparcie informacji, które z jakichś powodów są dla nas niewygodne lub bolesne. Te informacje nadal znajdują się w archiwum, ale zamknięte w masywnej szafie, do której otwarcia potrzebujemy specjalnego klucza. Niestety, klucz ten zaginął dawno temu i niekiedy potrzebna jest długotrwała terapia, aby go odnaleźć. Jeszcze innym rodzajem zapominania jest interferencja. Ma ona miejsce wtedy, gdy nowe i stare dokumenty ulegną wymieszaniu. Pozornie mogłoby się wydawać, że nowe informacje po prostu wypierają stare, a same zajmują ich miejsce. W rzeczywistości jest to jednak bardziej skomplikowane. Posiadana już przez nas wiedza ma bardzo duży wpływ na to, jak odbieramy nowe informacje. Może to być zarówno zjawisko bardzo pozytywne, ułatwiające zapamiętywanie, jak i negatywne, powodujące już na wstępie odrzucenie bądź zniekształcenie przyswajanych informacji. Jeśli w swojej pracy masz styczność z mocno zróżnicowanymi grupami odbiorców, to z pewnością doświadczyłeś tego zjawiska. Dobrą informacją jest to, że poprzez odpowiednie przygotowanie grupy, możesz wykorzystać je na swoją korzyść[1].

Czas powrócić na chwilę do świata wyobraźni. Znów znajdujesz się w swoim archiwum, ale twoim nowym celem stało się dotarcie do konkretnych informacji. Kiedy tak stoisz, intensywnie myśląc o sposobie odnalezienia potrzebnych danych, nagle wyrasta przed tobą super nowoczesny komputer. Czytając pobieżnie instrukcję obsługi, dowiadujesz się, że może on wyświetlić na swoim ekranie informacje pochodzące z dowolnego dokumentu znajdującego się w tym archiwum. Wystarczy tylko, że przy pomocy klawiatury wprowadzisz odpowiedni klucz wyszukiwania. Zafascynowany wpisujesz na klawiaturze „autobus”, żeby wypróbować działanie urządzenia. Ku twojemu zaskoczeniu, na ekranie wyświetla się film prezentujący dzień, kiedy to podczas najgorszego upału zepsuło ci się auto i musiałeś jechać na ważne spotkanie wypchanymi po brzegi środkami komunikacji miejskiej. „No tak - myślisz sobie - po tamtym traumatycznym przeżyciu autobus już nigdy nie będzie kojarzył mi się z niczym przyjemnym”. Starając się przywołać inne tego typu wspomnienia, znów wpisujesz odpowiednie klucze, bądź ich kombinacje i komputer nieomylnie wyświetla związane z nimi zdarzenia, choć ich dobór jest dla ciebie momentami zaskakujący. Nagle wpadasz na inny pomysł. Chcesz przypomnieć sobie, co dostałeś pod choinkę w wieku dziesięciu lat. Wpisujesz w wyszukiwarce rok, choinkę, prezenty, ale rezultaty są dalekie od zamierzonych. Brakuje ci punktu zaczepienia. I wtedy przypominasz sobie stare zdjęcie z rodzinnego archiwum, kiedy siedzisz po turecku pod choinką, trzymając w ramionach duże pudło zawinięte zielonym papierem. Wpisujesz te dane do wyszukiwarki i nagle znajdujesz. Widzisz, jak ostrożnie rozwiązujesz długie złote wstążki i delikatnie rozwijasz papier, aby wreszcie ujawnić znajdujący się w środku, upragniony zestaw klocków lego. To właśnie zrobione wtedy zdjęcie stanowiło klucz do twojej pamięci, choć nie jesteś pewien, czy związane z nim wspomnienia są rzeczywiste, czy raczej pochodzą z opowieści rodzinnych.

Aby poukładać trochę natłok myśli wywołany spotkaniem z komputerem, przechodzisz teraz do sortowni, która stanowi twoją pamięć krótkotrwałą. To do niej trafiają informacje w pierwszej kolejności, a następnie są przesyłane do pamięci długotrwałej lub odrzucane. To, że informacja została odrzucona nie znaczy, że została wyrzucona. Jest ona po prostu upchnięta w inne miejsce wraz z mnóstwem innych informacji. Ponieważ nie został do niej przyporządkowany żaden klucz dostępu, komputer nie ma możliwości przywołania jej. Są jednak sytuacje, w których dostęp do nich zostanie odblokowany. Może to nastąpić np. w stanie hipnozy bądź poważnego zagrożenia, kiedy przed oczami przesuwa ci się film z całego życia. Pamiętasz, że informacje z sortowni podróżowały przy pomocy taśm? Te taśmy to dendryty, czyli wypustki komórek nerwowych - neuronów - umożliwiające im tworzenie połączeń z innymi komórkami nerwowymi. To właśnie te połączenia odpowiadają za kodowanie i odtwarzanie informacji. Im te połączenia są silniejsze, tym łatwiej jest dotrzeć do ukrytych za nimi informacji.

Podróżując po swoim mózgu, dostrzegłeś zapewne kilka mechanizmów jego funkcjonowania. Po pierwsze, koduje on wszystkie informacje, co oznacza, że w rzeczywistości niczego nie zapominasz trwale. Nie oznacza to jednak, że masz do tych informacji dostęp. Po drugie, twój umysł zapamiętuje dane w formie obrazów i w ten sposób również je odtwarza. Ponadto, twój umysł łączy informacje nowe ze starymi, co z jednej strony ułatwia zrozumienie i późniejsze odtwarzanie, ale z drugiej strony prowadzi do zniekształceń i subiektywnego odbioru. Pojemność twojego umysłu jest niemal nieograniczona i niezależnie od tego, jak dużo danych do niej włożysz, nie będziesz w stanie jej zapełnić, gdyż w miarę napływu nowych informacji, jej możliwości będą się ciągle zwiększały. Żadne z przeprowadzonych dotychczas badań nie wykazały, że wraz z wiekiem możliwości umysłowe muszą maleć. Co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie ich stałego wzrostu. Warunkiem jest systematyczne korzystanie z możliwości umysłu i to we właściwy sposób. Dlaczego dzieci zapamiętują łatwiej i szybciej niż dorośli? Ponieważ robią to w sposób naturalny, nieograniczony procedurami i zakazami. Powrót do tego stanu nauki nie jest łatwy, ale jest możliwy. Co więcej, dorośli dzięki posiadanej wiedzy mają silną podstawę do tego, aby uczyć się znacznie efektywniej niż dzieci. Muszą tylko wyzbyć się złych nawyków i na nowo obudzić w sobie dziecięcą wyobraźnię. O tym, jak i dlaczego warto to zrobić, dowiesz się z kolejnych części cyklu. Serdecznie zapraszam do lektury!

Joanna Waśków



[1] Zob. M. Szurawski: "Pamięć. Trening interaktywny", wydawnictwo Aha, Łódź 2009.

Ocena:
Ocena: 0/6
Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint