Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Porady praktyków

Prowadzenie warsztatów rozwojowych w duchu psychologii procesu - część III

10 maja 2013
Prowadzenie warsztatów rozwojowych w duchu psychologii procesu - część III

O procesie pierwotnym i procesie wtórnym

W poprzednich artykułach pisałem o mnogości perspektyw oraz ról, które przejawiają się w naszym myśleniu i zachowaniu (część I - O podstawach psychologii zorientowanej na proces oraz o ćwiczeniu wejścia w rolę), oraz o pewnej specyficznej, bardzo otwartej i akceptującej odmianie kontaktu z uczestnikami wynikającej z przekonania o głębokiej mądrości świata oraz praw nim rządzących (część II - O kontakcie w duchu psychologii zorientowanej na proces). Dzisiaj chciałbym połączyć te dwa tematy i opowiedzieć o procesie pierwotnym i wtórnym oraz jak pracować z procesem wtórnym u uczestników utożsamiających siebie z sukcesami lub porażkami.

Obszary "ja" oraz "nie-ja", czyli proces pierwotny i wtórny

Podstawowym rozróżnieniem w psychologii procesu jest rozróżnienie na obszar "ja" - proces pierwotny, czyli to, z czym uczestnicy naszych warsztatów się utożsamiają (na przykład uważają siebie za osoby przebojowe, pewne siebie, ekstrawertywne albo wręcz przeciwnie - osoby niepewne siebie, z niskim poczuciem własnej wartości, uległe lub nieasertywne) oraz obszar "nie-ja" - proces wtórny, czyli fragment nas, do którego się dystansujemy, nie uznajemy jego za część nas samych. Często stanowi on dopełnienie procesu pierwotnego, czyli dla osoby definiującej siebie poprzez siłę, sukcesy zawodowe i prywatne procesem wtórnym będą jej porażki i słabości. Nie utożsamiałbym natomiast procesu pierwotnego z czymś pozytywnym, pożądanym społecznie, a procesu wtórnego z czymś negatywnym, nieakceptowanym, ponieważ stosunkowo dużo osób ma tożsamość negatywną, czyli buduje swoją tożsamość na swoich brakach, poczuciu bycia niepełnowartościowym, gorszym od innych. Stosunkowo łatwo jest wychwycić takich uczestników na warsztacie - zazwyczaj sygnalizują oni niepewność oraz niewiarę w swoje możliwości, boją się pozytywnych zmian (w przeciwieństwie do osoby utożsamiającej się z sukcesami i dążeniem do przodu, dla której pozytywne zmiany są oczywistą konsekwencją rozwoju), czy nawet, dochodząc do sedna, czują się bardziej komfortowo w sytuacji niepowodzenia niż sukcesu.

Praca z dwoma typami procesu

Prowadząc warsztaty rozwojowe, inaczej pracuje się z osobą, dla której procesem pierwotnym są sukcesy, posiadającej przekonanie o własnej skuteczności, mającej dostęp do swojego poczucia siły, a inaczej z osobą, której proces pierwotny jest przeciwny - zawiera w sobie niepewność odnośnie efektywności swoich działań, często niechęć do siebie i niewiarę w swój rozwój. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że do typu uczestników wskazanych jako pierwszych bardziej pasują warsztaty o charakterze rozwojowym, natomiast do drugiego typu - o charakterze terapeutycznym. Naturalną oraz zdrową adaptacyjną tendencją u człowieka jest posiadanie pozytywnego obrazu siebie; budowanie swojej tożsamości na negatywnych aspektach zazwyczaj wynika z trudnych życiowych doświadczeń utrwalanych w sobie przez lata, pozwalających przeżyć najtrudniejsze chwile poprzez przyjęcie roli ofiary.

Praca z uczestnikiem określającym siebie poprzez sukcesy

Jeżeli podejrzewamy, że któryś z uczestników reprezentuje ten typ, warto zastanowić się, czy rzeczywiście sukcesy, poczucie siły i skuteczności stanowią proces pierwotny tej osoby, czy też są jej maską, sposobem na pozytywną autoprezentację. Sukcesy, siła, skuteczność są przymiotami cenionymi w społeczeństwie, osoby prezentujące się poprzez nie mogą zyskać w oczach innych ludzi, dlatego też niektórzy mogą uznać za bardziej opłacalne pokazywanie się z tej perspektywy. Natomiast niezależnie od tego, czy jest to rzeczywiście zgodne z tożsamością uczestnika, czy też stanowi sposób na pozytywną, opłacalną autoprezentację, obszarem, w którym pewnie czuje się ten typ uczestników, jest obszar poczucia własnej wartości, poczucia efektywności, osiągnięć życiowych i często trudno jest mu ten obszar opuścić.

Wskazówki, jak oswajać uczestnika z negatywnym obszarem "nie-ja"

Możesz próbować dotrzeć do treści obszaru "nie-ja" na przykład poprzez negatywnie skojarzone z nim przekonania, doświadczenia, myśli. U osób rozwiniętych obszar "nie-ja" jest oczywiście obszarem mniej przyjemnym i mniej komfortowym niż obszar "ja", natomiast jest jednak w dużym stopniu oswojony, akceptowany, chociażby poprzez pogodzenie się z podstawową prawdą życiową, że nie zawsze wszystko nam się udaje i jednostkowa porażka nie musi od razu oznaczać mojej niekompetencji i nieradzenia sobie. Natomiast u osób, które mocno nie akceptują swojego procesu wtórnego, każda porażka będzie przeżywana boleśnie, będzie mocno uderzać w uczestnika i może być źródłem dużego dyskomfortu. Spróbuj w takim razie dotrzeć do źródła, istoty tego procesu poprzez skojarzenia (i wzmacnianie ich, czyli amplifikację) dotyczące:

  • osób - Które osoby z Twojego otoczenia nie akceptowały Twoich porażek? Czy byli to rodzice, czy może nauczyciele albo rówieśnicy, koledzy?
  • wydarzeń - Które z Twoich doświadczeń życiowych mocno uderzyło w Twoje poczucie pewności siebie? Jak się wtedy czułeś? Co było w tym najtrudniejsze?
  • przekonań - Jakie masz przekonania odnośnie osób odnoszących porażki? Co czujesz, jak myślisz o nich, jak ich traktujesz w życiu?

Następnym etapem jest przepracowanie tych nacechowanych silnie negatywnie skojarzeń, czyli osłabienie negatywnego ładunku emocjonalnego; często jest ono związane z dzieciństwem i pierwszymi trudnymi doświadczeniami życiowymi, do których uczestnicy nie byli przygotowani i nie mogą się do nich zdystansować. Możesz pomóc im ten dystans złapać poprzez pytania:

  • Czy z  perspektywy czasu to doświadczenie / tę porażkę oceniasz tak samo negatywnie, jak kiedyś? Czy jego skutki okazały się w dalszej perspektywie czasowej tak negatywne, jak przewidywałeś, że będą?
  • Czy gdybyś teraz przeżył to samo doświadczenie - z obecnymi swoimi doświadczeniami życiowymi, z obecnymi przekonaniami - czy tak samo byś je oceniał i  doświadczył?
  • Jakby do tego wydarzenia ustosunkowała się osoba Ci bliska, reprezentująca podobne myślenie i podejście do życia? Czy podzieliłaby Twoją silnie negatywną ocenę tego wydarzenia?

Te pytania, oraz idące za nimi przemyślenia, pozwalają spojrzeć na kwestię niepowodzeń z nowej, dorosłej, bardziej adaptacyjnej i rozwiniętej perspektywy i nauczyć się przechodzić niepowodzenia w swoim życiu mniej boleśnie, bardziej naturalnie. Używając nomenklatury psychologii procesu, następuje włączenie fragmentu procesu wtórnego w proces pierwotny, dzięki czemu uczestnik czujący się dobrze tylko w sukcesach życiowych będzie bardziej akceptował fakt, że porażki zdarzają się każdemu i są naturalną konsekwencją podejmowanych wyzwań życiowych.

Praca z uczestnikiem definiującym siebie przez porażki

Jak wspomniałem wcześniej, naturalne u człowieka jest posiadanie wysokiego poczucia własnej wartości, przekonania, że decydujemy o sobie, swoim losie, mamy wpływ na swoje życie (oczywiście też w granicach rozsądku, nie mówię tutaj o osobach dramatycznie przeceniających wpływ na swoje życie). W drodze trudnych doświadczeń życiowych uczestnicy mogą to przekonanie utracić i utożsamić się ze swoimi brakami, wadami, czuć się osobami bezwolnymi i niedecydującymi o sobie. Zazwyczaj jest to reakcja obronna na sytuację, gdy ludzie z najbliższego otoczenia też definiują się poprzez swoje braki, a nie akceptują swojego obszaru „nie-ja” zawierającego poczucie siły, sprawczości, osiągnięcia życiowe i tego samego wymagają od jednostki. W takiej sytuacji reakcją obronną, czy też nawykiem życiowym, jest odcinanie się od swojego poczucia siły, sukcesów, by dostosować się do wymagań otoczenia. Praca z uczestnikiem mającym w swoim procesie pierwotnym głównie negatywne aspekty powinna się więc skupić na oswajaniu się ze swoją siłą, energią i znalezieniu dla niej dobrego ujścia.

Wskazówki, jak oswajać uczestnika z pozytywnym obszarem "nie-ja"

Praw uczestnikom dużo szczerych, niewymuszonych komplementów, bądź uważny i empatyczny (taki rodzaj kontaktu został opisany w części II). Ta rada może wydawać się banalna, natomiast tylko takie powolne budowanie (a raczej przywracanie) pewności siebie pozwoli na oswojenie się z własną siłą i skutecznością. Nie zapominaj, że coś silnie negatywnego musiało się wydarzyć w życiu tej osoby, że musiała utożsamić się ze swoimi niepowodzeniami; staraj się więc ukierunkować swoją uważność na uczestnika, by nie zranić go ponownie.

Możesz również spróbować przepracować ten obszar „ja” poprzez kojarzące się z nim myśli, zdarzenia oraz osoby, podobnie jak opisałem to w przypadku negatywnego obszaru „nie-ja”, i te skojarzenia będą miały odcień negatywny. Na przykład, u jednego uczestnika siła może się skojarzyć z agresją, u innego poczucie własnych sukcesów i skuteczności z egoizmem i wywyższaniem się nad innych. Spróbujcie wspólnie poszukać takiej realizacji tego procesu, którą zaakceptuje uczestnik, czyli w świetle dopiero co przytoczonych przykładów: jak realizować swoją siłę w sposób nieagresywny (chociażby poprzez asertywne, nieraniące zachowania) oraz jak czuć się dobrze ze swoimi osiągnięciami bez popadania w samouwielbienie i traktowanie innych z góry (na przykład pomagając innym, służąc - w pozytywnym aspekcie tego słowa). Taką realizację można próbować znaleźć chociażby przez rolę, postać ją reprezentującą, co zostało opisane w części I.

Perspektywy na przyszłość

Poznaliśmy już, czym jest proces pierwotny oraz wtórny, natomiast w przykładach oraz analizie pracy nad nimi skupiliśmy się na poczuciu własnej wartości, poczuciu siły i własnych osiągnięć. Chciałbym zwrócić uwagę, że choć te wymienione podziały są łatwe do uchwycenia, pracować z uczestnikami poprzez obszar "ja" i "nie-ja" można praktycznie w każdej dziedzinie życia, również z manifestacjami obszaru "nie-ja", które są trudne do uchwycenia i określenia, do czego prowadzą (na przykład uczestnik przejawia dużo nieskoordynowanej, nieukierunkowanej energii i nie możemy stwierdzić, z czym jest ona związana, jakie może mieć ujście). By poszukać, do czego mogą one prowadzić, służy wzmacnianie procesu wtórnego, czyli amplifikacja. Ten temat zostanie poruszony w następnej części cyklu, zapraszam więc do lektury!

Paweł Tempczyk

Ocena:
Ocena: 0/6
Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint