Wyszukiwanie

wyszukiwanie zaawansowane >

Porady praktyków

Prowadzenie warsztatów rozwojowych w duchu psychologii procesu - część VI

23 września 2013
Prowadzenie warsztatów rozwojowych w duchu psychologii procesu - część VI

Wieloraka perspektywa

W pierwszym artykule wspomniałem o osobowości człowieka jako zbiorze różnych perspektyw - dzisiaj chciałbym rozwinąć ten temat, ponieważ takie podejście pozwala wzbogacić aktywność trenerską o pracę z przeciwieństwami. Tym artykułem chciałbym również zamknąć cykl dotyczący prowadzenia warsztatów w duchu psychologii procesu.

Trening asertywności

Najtrafniejszym przykładem, gdzie można zastosować podejście oparte o różnorodne perspektywy, jest trening asertywności. Asertywność zakłada działanie nieagresywne, ale też nieuległe; prócz wspomnianego ważnym elementem asertywności jest działanie w zgodzie z „ja”, w harmonii ze sobą, uwzględniając swoje potrzeby, wrażliwość, indywidualizm. Jak jednak uczestnicy warsztatów mogą dotrzeć tak głęboko, skoro często nie znamy siebie, nie poznajemy w toku rozwoju narzędzi do pracy wewnętrznej, dochodzenia do własnego „ja”? Warto więc trening asertywności wzbogacić o podejście psychologii procesu - wieloaspektowość ludzkiej psychiki.

Scenki

Scenki pozwalają na dotarcie oraz rozwinięcie, pogodzenie różnych, nieraz sprzecznych perspektyw. Scenki są ćwiczeniem powszechnie znanym, często stosowanym, ale też równie często niedocenianym. Odgrywanie scenek na warsztatach służy zazwyczaj przećwiczeniu procedur, na przykład procedury asertywnego stopniowania reakcji na naruszenie naszych granic, może jednak również rozwijać nowe, własne sposoby reagowania na różne sytuacje; pozwala doświadczyć, jak się czujemy w naszych różnych reakcjach, i dobrać taki, który najpełniej oddaje nas. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy bliska nam osoba zaczyna naruszać nasze granice - w codziennych sytuacjach, takich jak pożyczanie naszych rzeczy bez pytania, niesprzątanie po sobie, ale też w sytuacjach trudnych, jak na przykład nawarstwiający się konflikt. Zastanówmy się, jak można zareagować w takiej sytuacji. Pierwszym sposobem reakcji, który dość automatycznie przychodzi na myśl, jest obrona naszych granic w sposób asertywny, poprzez stopniowanie reakcji, komunikaty „ja”. Jednak czy jest to jedyna słuszna odpowiedź na takie działanie? Można przecież także zdenerwować się i zareagować emocjonalnie, starając się nie skrzywdzić drugiej strony, ale też będąc w kontakcie ze swoją złością czy, mówiąc szerzej, temperamentem (w ostateczności można nawet spróbować obronić swoje granice nieasertywnie). Można też porozmawiać szczerze, wyrażając swoje niezadowolenie z sytuacji, ale też nawiązując do relacji, która jest między wami, i czerpiąc z bliskości wynikającej z niej. Albo wręcz przeciwnie - osłabić lub zerwać kontakt, by druga strona wreszcie zrozumiała, że coś jest nie tak. Z mniej standardowych, ale także działających sposobów, mógłbym wymienić: mediację osoby trzeciej - znanej wam lub też nieznanej (polecam!); naruszanie granic w podobny sposób, w jaki robi to druga strona, jeżeli asertywne sposoby nie działają (na przykład branie od niej rzeczy bez jej zgody); popracowanie z drugą osobą poprzez metafory - pójście z nią na spektakl czy film, w którym poruszany jest dany temat (przykładowo: komedię małżeńską, jeżeli pojawił się kryzys w związku - może poczucie humoru rozładuje w pewien sposób sytuację i przybliży do siebie zwaśnione strony).

Korzyści płynące ze scenek

Pojawia się pytanie, jak w takim razie przełożyć to, o czym właśnie wspomniałem, na „rzeczywistość trenerską”? Otóż bardzo łatwo - wystarczy, że wybierze się temat, który dotyczy w pewnym stopniu wszystkich uczestników (albo przynajmniej wyrażą wszyscy zgodę na pracę nad danym tematem) i skorzysta się z mądrości grupy. Człowiek przyzwyczajony jest do myślenia schematami - stosuje te sposoby reagowania, które zna, i często nie jest świadom, że można inaczej. Dobrze jest więc poznać propozycje innych osób, by móc „odświeżyć umysł” - zazwyczaj po wstępnym szoku, że „coś takiego można zrobić”, przychodzi refleksja, że rzeczywiście może to być inny sposób na rozwiązanie sytuacji. Dobrze, by uczestnicy generowali rozwiązania w formie burzy mózgów, nie oceniając swoich pomysłów i pomysłów innych osób - wtedy można oczekiwać większych efektów. Warto zaproponowane pomysły spisać i po wstępnej fazie generowania ich przejść do fazy doświadczenia. Osoba, która zaproponowała temat, zazwyczaj wie, jak się czuje, stosując swoje utarte schematy reakcji. Nie wie natomiast, jak by się poczuła, reagując w inny sposób, również ten niestandardowy. Jej zadaniem jest więc wybranie z puli zaproponowanych rozwiązań tych, które wydają jej się pociągające i potencjalnie mogłaby je zastosować. Następnie odgrywa w formie scenek te rozwiązania; by mogła „uwolnić się” od własnych schematów i spojrzeć bardziej obiektywnie na sytuację, może również poprosić inne osoby o odegranie danej sceny i obserwować jej przebieg z perspektywy. Po każdej scence ważne jest, by uczestnik lub uczestniczka, dla której całe ćwiczenie jest wykonywane (choć jest również wykonywane dla innych uczestników, poprzez poszerzanie ich perspektywy i uwalnianie się od schematów działania), miała chwilę na refleksję i zastanowienie się, na ile dany sposób reagowania jest jej bliski i chciałaby go zastosować.

Podejście poznawcze

Różnorakie perspektywy można stosować nie tylko w formie scenek - można również czerpać z nich w formie ćwiczeń poznawczych, angażujących sferę intelektualną. Chciałbym zaproponować ćwiczenie bazujące na piramidzie potrzeb Abrahama Maslowa. W rozszerzonej wersji piramida składa się z sześciu poziomów, zaczynając od najniższego: fizjologia, bezpieczeństwo, przynależność, szacunek i uznanie, samorealizacja oraz transcendencja. Ciekawą sferą życia, nad którą można popracować w tym kontekście, jest sfera zawodowa. Prowadzący rozkłada sześć pól reprezentujących sześć grup potrzeb; następnie uczestnicy, przemieszczając się między polami, zastanawiają się, na ile ważne jest dane pole dla nich oraz czy jest ono realizowane. Ilu uczestników, tyle różnych kombinacji może się ujawnić. Są osoby, które traktują pracę wyłącznie jako źródło dochodu gwarantujące im realizację potrzeby bezpieczeństwa czy też potrzeb fizjologicznych - tego, by mieli co jeść, gdzie spać i za co kupić nowy samochód lub wyjechać na wakacje do ciepłych krajów. Inni natomiast nigdy w życiu nie zgodziliby się na pracę, w której się nie realizują - ba, nawet wybraliby mniej płatną pracę, ale dającą im poczucie spełnienia, niż lepiej płatną, ale daleką od satysfakcji. Uważam, że ważnym przykładem na to są artyści - nawet już Maslow zauważył, że przeczą oni piramidzie potrzeb, często nie dbając o niższe potrzeby i realizując potrzeby wyższe kosztem swojego poczucia bezpieczeństwa, zdrowia, snu. Szczególnym przykładem jest poczucie transcendencji - wykonywanie danego zawodu, by zapisać się na wieki na kartach historii (ciekawi mnie, ilu wielkich ludzi, na przykład sławnych artystów, myślicieli, odkrywców, stało się wielkimi z potrzeby samorealizacji, a ilu z nich, by nie zginąć w mrokach historii). Pomiędzy dwoma wymienionymi przeze mnie skrajnościami znajdą się również uczestnicy ceniący w pracy bliskość czy też uznanie wśród ludzi o podobnych poglądach oraz podejściu do życia. Dyskusja, która rozwinie się podczas wykonywania ćwiczenia między uczestnikami reprezentującymi różne pola, może być bardzo ciekawa i rozwijająca.

Godzenie przeciwieństw

Bardzo ciekawe i pouczające może też być godzenie przeciwnych perspektyw w obrębie jednej osoby. Rzadko się zdarza, by każdy z uczestników okazał się na tyle samoświadomy i zharmonizowany, by był w stanie określić i zhierarchizować swoje potrzeby. Często czegoś nam jednak brakuje, szczególnie w pracy - albo jest miło, albo się zarabia; albo jest bezpiecznie i nudno, albo pojawia się ryzyko i związana z nim ekscytacja; albo realizujemy się w naszym wąskim, wyspecjalizowanym obszarze zainteresowań, kosztem bycia znanym i rozpoznawanym w szerszej grupie ludzi, albo też wychodzimy do szerszej publiczności, rezygnując z naszej indywidualności (przytaczając moje wątpliwości - czy lepiej prowadzić warsztaty na tematy popularne, pożądane, poszukiwane przez ludzi, ale zarazem dające mi mniej satysfakcji, czy też ukierunkować się na przykład na samorozwój, psychologię procesu, prowadzić warsztaty na tematy niszowe i mieć problemy ze znalezieniem na nie uczestników? Czy lepiej znaleźć zatrudnienie w korporacji szkoleniowej i czerpać z niej poczucie bezpieczeństwa, czy też zostać wolnym strzelcem i podejmować ciągłe ryzyko braku zleceń?). Refleksja, co cenię bardziej, a co mniej, na jakie kompromisy jestem w stanie pójść, a na jakie się już nie zgodzę, pozwala uczestnikom znaleźć większą równowagę w życiu zawodowym, ale też prywatnym (w pewnym stopniu wspomniane ćwiczenie zahacza o obszar work-life balance).

Podsumowując cykl

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć wam specyfikę warsztatów w duchu psychologii procesu. Do warsztatów w tym nurcie można podejść dwojako - jako do zbioru ćwiczeń i strategii lub też głębiej, jako pewnego rodzaju filozofii warsztatu, a nawet życia. W pierwszym przypadku obejmuje on strategie takie jak amplifikacja (wzmocnienie), praca na głębszych poziomach i szukanie ukrytych treści, opisana dzisiaj wielorakość perspektyw - oraz związane z nimi techniki: scenki, praca z wyobrażoną postacią, godzenie przeciwstawnych perspektyw. W drugim zaś określa relację między prowadzącym a uczestnikami - implikuje uważność na to, co się dzieje w grupie, ale też na każdego uczestnika, zakłada nieinwazyjne, nieoceniające działanie, odwołuje się do mądrości grupy i głębiej - mądrości świata. Ufając głębi zawartej w psychologii procesu, wierzę, że i wam udało się wzbogacić wasze warsztaty dzięki lekturze mojego cyklu artykułów! :)

Paweł Tempczyk

Ocena:
Ocena: 0/6
Dolacz do nas

Mój panel

Dodaj nowy moduł
Treco | logo

Zaloguj się lub zarejestruj

Masz już konto? Zaloguj się do portalu za pomocą formularza.
Jesteś nowym użytkownikiem? Zarejestruj się w jednym prostym kroku.

Innowacyjna gospodarka

Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą Przyszłość.

Projekt współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1:
Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

realizacja: Netizens Peppermint